Ze sztuką związany od dziecka. Pierwsze "dzieła" powstawały w wieku 6-7 lat, na ścianach w rodzinnym domu. W młodzieńczym okresie lekko otarłem się o sztuke uliczną. Lubiłem patrzeć na kolorowe litery na murach i pociągach, ale pomimo fascynacji graffiti, nigdy nie czułem się częścią tej kultury. Jednak moje zeszyty szkolne obfitowały w tagi coraz to nowych pseudonimów, które sobie wymyślałem. Stąd powstało moje zainteresowanie do szeroko pojętej kaligrafii i stylizowanych liter.
Jakieś zarzewie twórcy było we mnie od zawsze, ale mój zapał do pracy twórczej był slomiany. Dopiero 5 lat temu spotkałem osobę, która - po pierwsze była niezwykle inspirująca, a po drugie sprawiła, że rysowanie - niegdyś hobby - zamieniła w moją pasję. Pokochałem rysować zwykłym długopisem, stąd w moich pracach nie było barw innych niż kolor tuszu. Dziś uwielbiam rysować głównie kobiece portrety, kobiety w różnych pozach, ale zdarzają się też inne rysunki. Od jakiegoś czasu tworzę na ipadzie, a w moich pracach pojawił się kolor.